Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fashion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fashion. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 maja 2013

Osobowości świata mody

Modny Śląsk to nie tylko działania artystyczne, ale także spotkania z osobowościami świata mody. Tajemnice historii mody odkrywała Jagoda Komorowska, krytyk mody. -Chcę opowiedzieć o tym co zrobić, gdy jest się projektantem albo pracuje się dla firmy odzieżowej żeby zaistnieć w mediach. Jak mądrze zamieścić reklamę i układać sobie relacje z dziennikarzami, a także o tym jak zaplanować kampanię reklamową i jak przyjmować krytykę-powiedział nam Michał Zaczyński, dziennikarz, felietonista, zastępca redaktora naczelnego „Fashion Magazine”, tuż przed swoim wykładem „Promocja i marketing w sektorach mody”.


Obejrzawszy tegoroczne pokazy Next Generation oraz New Upcoming Designers (N.U.DE.), które odbyły się podczas Milano Fashion Week (relacja-link: http://business-relations.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1286:wiosenne-trendy-z-mediolanu&catid=65:trendy-news&Itemid=92) byłam ciekawa jak ocenia je krytyk mody.
-Zawsze są dwa nurty, bo w końcu byłoby to monotonne. Jednak ważne byłoby wyważenie proporcji pomiędzy jednym a drugim żebyśmy w tak szokujący sposób nie byli na coś skazani. Wszyscy kreatorzy, o których mówiłam byli w jakiś zasadniczy sposób kontrowersyjni. Na początku tworzenia zwykle u większości osób takie nowatorskie dzieła wzbudzają zastrzeżenia-wyjaśniła Jagoda Komorowska w odpowiedzi na pytanie czym różni się stare, klasyczne spojrzenie na modę od tego nowego typu.

Nawet Chanel była niedoceniana. Od momentu kiedy dziennikarki mówiły, że Chanel to przeszłość, minęło już ponad pół wieku, a ona jest nadal trendy. Jean Paul Gautier, Vivienne Westwood, która stworzyła pierwsze buty na karykaturalnie wysokich obcasach, z których spadła Nami Campbell i umieszczono je w muzeum czy pokazywanie części bielizny-wszystko wydaje nam się dziś normalne-dodała.


wtorek, 16 kwietnia 2013

Uzbrój się w strój Natashy Pavluchenko

Kobieta wojownik – to bohaterka najnowszej kolekcji Natashy Pavluchenko - Neo Couture Basic, którą projektantka pokazała w styczniu w Rzymie podczas Alta Moda Alta Roma. Tam została przyjęta niezwykle gorąco i szybko zyskała miano wydarzenia sezonu. My musieliśmy czekać blisko 3 miesiące na jej prezentację w naszej części Europy. Ale kto widział wie, że byłoby warto czekać nawet jeszcze dłużej!



Klasyczne krawiectwo Natashy Pavluchenko, kunszt formy i minimalistyczna elegancja to główne cechy kolekcji dedykowanej silnym i niezależnym kobietom. Zarówno w Mińsku, jak i w Warszawie kolekcja została przyjęta entuzjastycznie.

Pierwszy odbył się pokaz w stolicy Białorusi – Mińsku. Na początku kwietnia w salach Narodowego Muzeum Sztuki Białorusi odbywała się jedna z najciekawszych imprez modowych Europy Wschodniej - MSK Fashion Week. Ważna dla stabilnego i dynamicznie rozwijającego się rynku mody w Rosji, na Białorusi i na Ukrainie. Rynku bogatego i bardzo wymagającego. Zwieńczeniem mińskich spotkań była prezentacja najnowszej kolekcji Natashy Pavluchenko. Dzień po mińskim pokazie, kolekcja projektantki z Bielska-Białej została pokazana w Warszawie na Warsaw Fashion Weekend.

Kobieta walcząca. Nowa kolekcja Natashy Pavluchenko

Nowa kolekcja Natashy Pavluchenko 2013/2014 to kilkanaście projektów, które idealnie do siebie pasując tworzą precyzyjne zestawienie formy i tkanin. Pozornie proste kroje podkreślone charakterystycznymi przeszyciami, inspirowanymi konstrukcją zbroi rycerskiej, to główny motyw kolekcji. Naturalne materiały – jedwab, wełna i skóry, podkreślają prostotę ubrań i jednocześnie odpowiadają na potrzeby współczesnej kobiety, zapewniając jej komfort ich użytkowania.
- Jestem przekonana, że większość z nas, kobiet, codziennie musi toczyć walkę. Nie tylko o siebie, ale i z samą sobą. Musimy być silniejsze, niż kiedykolwiek wcześniej – mówi projektantka. Natasha Pavluchenko odpowiada na potrzeby współczesnej kobiety, która jeszcze nigdy nie była tak bardzo zdeterminowana w swojej walce o przetrwanie. - Nasze codzienne obowiązki, niczym się nie różnią od obowiązków mężczyzn, więc to zupełnie naturalne, że przy zachowaniu naszej kobiecej natury, staramy się być tak jak oni – silne, zdecydowane i niezależne – mówi Natasha Pavluchenko.

Projektantka pozostaje wierna swojej ulubionej kolorystyce. W kolekcji dominuje czerń, pojawiają się też akcenty beżowe i mleczna biel. Stonowane kolory wyodrębniają geometryczne konstrukcje sylwetek.

Kolekcja Natashy Pavluchenko to nienaganne linie, wyrafinowana forma i dbałości o detale, z których zresztą słynie projektantka. Kolekcja jest nowoczesna i harmonijna.

O biżuterię do wszystkich pokazów zadbała Galeria ArsDavia. Niepowtarzalne kolczyki i naszyjniki powstały specjalnie z myślą o kolekcji Natashy. Ich autorka - Ewa Nieć - zadbała, aby wszystkie były w ulubionym kolorze projektantki - czarnym. Udało się jej znakomicie. Zresztą nie pierwszy raz. ArsDavia od dawna proponuję nam biżuterie, która ubiera kobietę w tajemniczość. Jej propozycja to perfekcyjnie dobrany sutasz, kamienie szlachetne i półszlachetne, oraz oryginalne wzory.

Kolekcja Neo Couture Natashy Pavluchenko miała swój debiut w Rzymie, podczas słynnego włoskiego festiwalu mody Alta Roma. Przyjęta entuzjastycznie przez krytyków, odbiła się szerokim echem w międzynarodowych mediach. Neo Couture Basic to stworzona na bazie rzymskiej kolekcji Pavluchenko propozycja dla kobiet, które chcą „zbroić się” w ubrania Natashy Pavluchenko, na co dzień.

piątek, 12 kwietnia 2013

Milano Fashion Week

W tym roku na wybiegach podczas Milano Fashion Week pokazano wiele ciekawych zestawień kolorystycznych i krojów. Prekursorami zmian są nie tylko znane marki, ale i wschodzące gwiazdy Wielkiego Świata Mody. Oto kolekcje zaprezentowane w trakcie pokazu Next Generation, który odbył się na terenie Castello Sforzesco na Milano Fashion Week zadebiutowali: Ryuya OHISHI, Miguel GARCIA ABAD, Lucia JI Young JANG oraz Isabella ZOBOLI. Po raz pierwszy pokazano również kolekcje Andrei INCONTRI oraz Wang PEIYI.






Jednym z oficjalnych sponsorów wydarzenia był Schwarzkopf, który jest m.in. właścicielem znanej i cenionej przez kobiety marki Palette.
Wkrótce kolejna fotorelacja z pokazów!







niedziela, 27 stycznia 2013

G - Style

- Najbardziej lubię szyć sukienki. Wszystkie ich rodzaje i fasony. To moja perełka. Można tez przynieść projekt lub przyjść z sama ideą. Czy długą czy krótką, czy z bajerami w „G-Style” szyje się wszystko. Teraz to już bawię się już modą i ubieram tkanine w dodatki – mówi Grażyna Pander – Kokoszka, właścicielka Pracowni Krawieckiej „G-Style”. Odpowiednio dobrana i skrojona sukienka może wylansować gwiazdę. Ta źle dopasowana – zrujnować życie i karierę. Dlaczego ? Sukienka to atrybut prawdziwej kobiecości. Ona jest jak naturalna terapia. Wystrzałowa kreacja ukrywa wady i podkreśla zalety. Piękna suknia całkowicie odmienia kobietę, przenosi ją w inny, często niemalże bajkowy świat. Urozmaica życie. W takich właśnie sukniach i sukienkach klientki opuszczają pracownię „G-Style” mieszczącą się w centrum Rudy Śląskiej.
Na ścianach wisi wiele zdjęć Pani prac? Szyję według własnych pomysłów, a moje prace uczestniczą w sesjach fotograficznych. Mnóstwo na nich znanych twarzy! Tak, szyłam na przykład płaszcz dla Michała Szpaka. Podczas ostatniej metamorfozy w Silesia City Center współpracowałam z Tomkiem Jacykowem i Mają Sablewską.
Na zdjęciach rozpoznaję też obrazy z wizyty Paris Hilton. Szyłam wówczas sukienki-srebne bombeczki z kuleczkami dla hostess. Za nami leży mnóstwo bel z materiałami, pełna paleta kolorystyczna ... Tak, starannie dobieram tkaniny. Jeżeli nie mam materiału to staram się przywieźć i dopasować kolorystykę. A te dodatki w gablotkach? Szyję także torebki do sukienek. Czasami wystarczy kupić haft, przyciąć go i powstaje pas. A jakie są u Państwa ceny? Spokojne! A jak z terminami realizacji? Zależy od okresu. W grudniu lub maju trzeba przyjść 1, 5 miesiąca wcześniej. Prostą zwykła spódnice uszyję do 7 dni. Słyszałam, że szyje Pani suknie ślubne i sukienki dla druhen? Tak, każda w innym fasonie, ale z ozdobnym elementem łączącym, na przykład fioletowym dodatkiem. W jednej sukience jest to paseczek, w innej ozdobny kwiat. Dziękuję za rozmowę. Dziękuję. Rozmawiała Maya M. Kowalczyk
Pracownia „G-Style” Ul. Janasa 24 41-700 Ruda Śląska tel. 501 806 019

niedziela, 2 września 2012

Prawdziwe perły

Stare polskie powiedzenie mówi, że do wesela się zagoi. Ja jednak polecam wykorzystanie zabiegów i dermokosmetyków m.in. z perłami by stało się to przed perłowym weselem, czyli 30. rocznicą pożycia małżeńskiego. Od dawien dawna perły uważane były za jeden z najcenniejszych darów boskich. Od zarania dziejów symbolizują tajemnicę i honor. Podczas pobytu w Damaszku znalazłam jubilera specjalizującego się w handlu perłami. W jego sklepie można było zakupić m.in. zestawy z perłami, które w momencie zakupu nadal były w muszli. Perły bowiem (łać. perna-rodzaj konszy morskiej) to twór powstający na wewnętrznej powierzchni muszli lub w ciele wielu mięczaków wytwarzane przez komórki nabłonka płaszcza. Jej ośrodkiem jest jakieś ciało obce takie jak ziarnko piasku lub drobny pasożyt wokół którego koncentrycznie odkłada się substancja perłowa. Perły zawsze były bardzo cenione na Dalekim Wschodzie. W Chinach poławianie słodkowodnych pereł powszechne było już przed I w. p.n.e. W Europie perły stały się popularne w okresie późnego średniowiecza.


Perły mają różne kolory i kształty. Ich barwa zależna jest od rodzaju mięczaka i czynników środowiskowych. Każdy z kolorów ma swe symboliczne znaczenie. Biała perła to mądrość, kremowa-sukces, brzoskwiniowa-zdrowie, purpurowa-bogactwo, a czarna miłość.
Głównym komponentem masy perłowej, z której powstają perły jest minerał z gromady węglanów o nazwie aragonit. Często zawiera on domieszki pierwiastków, także tych z ziem rzadkich. Perły zawiera także niewielkie ilości organicznego polimeru nazwanego konchioliną (łać. conchyolinum, od concha–mięczak lub muszla). Perłowe białka i aminokwasy odżywiają i nawilżają skórę. Perła będąc źródłem soli wapnia, magnezu, sodu, krzemu i fosforu łagodzi podrażnienia, działa przeciwbakteryjne i przyspiesza odnowę skóry. Demokosmetyki z dodatkiem proszku perłowego mają właściwości rozjaśniające. Po ich zastosowaniu cera nabiera jasnego, świetlistego kolorytu. Po prostu, wygląda promiennie i świeżo. Przekonałam się o tym niedawno na własnej skórze podczas przygotowań się do sesji zdjęciowej. Zazwyczaj podczas robienia zdjęć mam problem z pozbyciem się postarzających cieni pod oczami. Nakładanie przez wizażystkę kolejnych porcji korektora rozświetlającego obciąża skórę. Tym razem postanowiłam więc rozpocząć przygotowania od wizyty w renomowanym salonie kosmetycznym BeautifulSkin w Gliwicach, gdzie poddałam się kompleksowemu zabiegowi pielęgnacyjnemu z wykorzystaniem mezoterapii bezigłowej, preparatów na bazie kwasu hialuronowego oraz nawilżającej perłowej maski płatowej wyprodukowanej z wykorzystaniem nanotechnologii. Efekt gwarantowany!




czwartek, 30 sierpnia 2012

Z czarnym charakterem

W sezonie jesień/zima 2012/2013 króluje mix-wpływów kulturowych, inspiracji, nastrojów i stylów życia. Motywem spajającym prezentowaną poniżej stylizację jest gra światła oraz zabawa formą. Światło wędrując po sylwetce porywa blaskiem na berecie, kołnierzyku, torebce i mankietach pełnych połyskujących i drobnych elementów ozdobnych. Formę podkreśla jednolita barwa stylizacji. Inspiracje zaczerpnięto z takich dziedzin wzornictwa jak: design, architektura i grafika. Styl stworzony przez poszczególne elementy stylizacji można łatwo rozdrobnić na wiele kompozycji co daje wiele narzędzi do budowania różnych aspektów wizerunku. Mroczna atmosfera rodem z science-fiction czy dominatrix. Błyszczące dodatki to nie tylko przełamanie odrobiną elegancji iście amerykańskiego praktycyzmu, ale także opowieść o księżniczce. Dopełnia ją zapach, który także według Christiana Diora więcej mówi o kobiecie niż jej charakter pisma. Projektowanie mody, to podobnie jak w architekturze, sprawa proporcji. Każde z nich tworzą nową całość i wyrażają co innego.
Sukienka by Maya M. Kowalczyk
Buty i podkolanówki-Bata
Pielęgnacja-mezoterapia bezigłowa kwasem hialuronowym- BeautifulSkin, Gliwice
Make-up-Sephora, Gliwice
Zapach-212 VIP. Are You on the List? by Carolina Herrera


niedziela, 19 sierpnia 2012

Totalna Biel

-Biały jest na jesień nową czernią. Modelująca sukienka, biała marynarka i seksowne szpilki nadają się do biura, jak i na wieczór. Wystarczy dołożyć srebrzystą kopertówkę. Hit - męski zegarek!-tłumaczy Lena, stylistka prowadząca blog Bless the Mess.

sobota, 18 sierpnia 2012

Shopping Time

-To nie prawda, ze okrągłe kobiety nie powinny nosić skinny jeans. Te, które mają piękna, długi nogi powinny je eksponować właśnie w takim sposób dodając do stylizacji dłuższą koszulę-tunikę i wysoki obcas. Zestaw na zakupy z pomarańczową marynarką to propozycja tzw. block colours. Ten chwyt wyszczupla-wyjaśnia profesjonalnie Lena, stylistka prowadząca blog Bless the Mess.

Źrodło: Elementy grafiki i stylizacje-polyvore.com.

Fałdy, drapowania ...

Umiejętne rozegranie dramaturgii figury na wybiegu życia to nie lada sztuka. Szczególnie, gdy malownicze pozy mają zostać zatrzymane w kadrze wieczorową porą. Dobrym sposobem na nadanie ciału gibkości są sukienki z lejących się materiałów. Drapowania sprawiają, że sztuka stylizacji zostaje wyniesiona na piedestał. A gdy doda się do tego rękawiczki 3/4 czy krótkie futerko w teatrze mody wszystko zaczyna grać.

piątek, 17 sierpnia 2012

Elementy stylu

Styliści często posługują się prostym równaniem: Wizerunek równa się szacunek. By rzeczywiście tak sie działo wszystkie jego składowe muszą pasować do siebie niczym elementy układanki. Nawet, gdy modne są zaskakujące zestawienia łamanie konwenansów winno być świadome. Trzeba więc wpierw je znać, nie działać nieświadomie. Zaskakujące zestawienia to wyrafinowana zabawa dla wprawnych graczy, nie dla żółtodziobów nie znających reguł gry.



– By być stosownie ubranym warto zacząć od szafy „basic", czyli rzeczy, które można ze sobą miksować. Mamy na przykład cztery tuniki w różnych kolorach, ale jedną jest we wzory, a pozostałe trzy gładkie. Rzeczy we wzory bardzo szybko się nudzą. Zakładamy je zwykle raz, dwa, a potem, zwłaszcza charakterystyczne wzory typu kwiaty czy wzory geometryczne, zaczynają wzbudzać w nas niechęć. Co innego ponadczasowe desenie z motywami animalistycznymi typu pantera. Podobnie kraty na apaszce, koszuli czy marynarce. Jeżeli ktoś lubi chodzić w spodniach czy w marynarkach to trzeba je tak sobie dobrać żeby móc je miksować. Do tego dobrze wygląda sweter kardigan. Jeżeli ktoś lubi t-shirty, sweterki i dżinsy to w jego szafie winny się one znaleźć w odpowiednio dużej ilości sztuk. Przeciętnie nosi się kilkanaście rzeczy. Z pewnością na co dzień korzysta się maksymalnie z 15 sztuk garderoby – wyjaśnia Magdalena Zabierzowska, stylistka warszawskiej „Szkoły Stylu”. Wśród nas zdarzają się też prawdziwi pasjonaci mody. Ich szafa, z pewnością, powinna być znacznie większa i mieścić w sobie wiele stylów, barw i odcieni. – Taka szafa winna mieć tysiące różnych dziwnych smaków zbieranych w przeróżnych miejscach. To jest fajna zabawa dla osób, które to czują i potrafią łączyć poszczególne style – tłumaczy dalej stylistka. W tym momencie zapewne wiele osób zaczyna nurtować pytanie czy tego można się nauczyć czy też podobnie jak z muzykalnością czy talentem plastycznym trzeba się z taką szczególna wrażliwością i uzdolnieniami urodzić. - Wszystkiego tego można się nauczyć, na przykład zamiast przebierania się można nabrać pewnej rockowej nonszalancji. Kate Moss w świetny sposób łączy drogie rzeczy z tanimi. Jej styl stał się popularny także dzięki temu, że ona świetnie łączy rzeczy „vintage” kupowane w „second-handach” z tymi współczesnymi. Ważny też jest sposób noszenia rzeczy. Pewien luz i nonszalancja. Nie każdemu to się udaje. Nasza rodzima gwiazda, Kayah, także chętnie przyznaje się do wizyt w sklepach z używanymi rzeczami na całym świecie – mówi Zabierzowska.
W wielu krajach Europy Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych od lat w określone dni tygodnia wystawia się przed dom niechciane meble czy sprzęt AGD i RTV. Od pewnego czasu popularna stała się także wymiana ciuchami i dodatkami. Najpierw wypożyczanie czy wymiana odbywała się w sposób mało zinstytucjonalizowany, między koleżankami. Obecnie w Polsce, podobnie jak na Zachodzie, modne zaczynają być tak zwane „SWAP Party”. Każdorazowo organizator określa w regulaminie czy można wymieniać się rzeczami używanymi czy też wyłącznie tymi nowymi, będących nie trafionymi zakupami czy prezentami. Nie każdy bowiem decyduje się na chodzenie w używanych rzeczach. Dbałość o aspekty środowiskowe w modzie to przecież także kupowanie strojów z proekologicznych surowców. Niegdyś celem mody było wyłącznie sprawienie byśmy wyglądali dobrze. Obecnie moda ma nowe zadanie do spełnienia. Ma sprawić byśmy także czuli się dobrze. Coraz większa liczba tkanin jest przyjazna środowisku i działa niczym dermokosmetyki.
Jeden z największych na świcie magazynów o modzie nie tylko wydaje poradniki stylu (np. „The Ellements of Personal Style”, czyli „Ellementy własnego stylu”), ale także otworzył swe pierwsze SPA w USA. „Jesteś tym, co jesz”, to tytuł książki o dietach autorstwa Gillian McKeith. Pozycja ta osiągnęła status światowego bestsellera. Ten sam trend pojawia się ostatnimi czasy w modzie. Zaawansowana technologia pozwala na wyprodukowanie świetnych tkanin z produktów ubocznych powstałych przy produkcji żywności. Na przykład proteiny sojowe są wykorzystywane do produkcji włókien roślinnych używanych dalej do produkcji bielizny, swetrów i podkoszulek. Taki proces opracowała m.in. firma „Harvest SPF Textile Company” z Pekinu. Produkowana przez nich tkanina sojowa jest miękka niczym kaszmir, lśni jak jedwab, jest ciepła, dobrze absorbuje wilgoć, zapewnia wentylację, ma właściwości antybakteryjne i jest biodegradowalna. Kolejny przykład to tkanina o nazwie Crabyon wyprodukowana z twardych pancerzy krabów. Są one produktem odpadowym w jednej z fabryk przemysłu spożywczego. Mnóstwo w nich chityny, która zawiera polisacharydy będących związkami o bardzo podobnej budowie strukturalnej do roślinnej celulozy. Ta ostatnia wykorzystywana jest m.in. do produkcji sztucznego jedwabiu. Chityna ma właściwości bakteriobójcze i stymuluje układ odpornościowy. Po usunięciu poprzez odpowiednie procesy chemiczne ze skorupek krabów wapnia i protein są one mielone na proszek, a następnie dodaje się do nich wiskozy celulozowej i miesza. Crabyon chłonie wilgoć, ma właściwości bakteriobójcze i jest biodegradowalny. Wart jest polecenia nie tylko ze względu na konieczność stosowania polityki ochrony środowiska, ale także osobom o skórze suchej i wrażliwej. Działa niczym dobry dermokosmetyk zapewniając wysoki komfort noszenia. Obecnie produkuje się z tej tkaniny odzież sportową, podkoszulki, bieliznę, ubrania dla dzieci, skarpety, wkładki do butów, a także ręczniki i pościel. Wyprodukowano także biżuterię z kryształów cukru. Świetnie się nosi jednak w trakcie opadów deszczu czy śniegu może się rozpłynąć. Trzeba też pamiętać by zdjąć ją przed myciem. „Waste to Taste” to jeden z wiodących trendów w odpowiedzialnej modzie.


Odmienności mody

Szkoły stylu organizują różnego rodzaju warsztaty. Nie zawsze są to spotkania dla początkujących adeptek zabawy z modą mające na celu uświadomienie im własnego typu sylwetki i urody oraz ukierunkowanie i pomoc w odnalezieniu własnego stylu. Dla nikogo nie jest tajemnica, że moda podobnie jak kobieta przybiera różnorakie oblicza. Nawet w tym samym sezonie propozycje projektantów z Paryża, Londynu, Mediolanu, Nowego Jorku, Tokio czy Hongkongu różnią się między sobą.


Stąd i szkoły stylu organizują warsztaty, podczas których inspiracją są hasła typu „pokaz mody w Tokio”. Wówczas można eksperymentować, wymyślać różne fryzury, zakładać peruki, opracowywać makijaże i stylizacje. W jednym z poprzednich artykułów pisałam o stereotypie pięknej Polki funkcjonującym od wieków w kulturze niemieckiej. Wspominał o nim także Thomas Urban, korespondent „Süddeutsche Zeitung” w Polsce, Rosji i na Ukrainie. - Niestety prawdą jest także ten niedawno powstały stereotyp, iż duża cześć Niemek nie potrafi się ubrać ani nie chce podkreślić poprzez strój swej kobiecości. Nie można jednak zapominać, że Niemkami są: Claudia Schiffer, Heidi Klum czy Nadja Auermann. W latach 80. i 90. w Niemczech pojawiła się tendencja związana z emancypacją, która spowodowała, iż duża część Niemek negowała to co w tradycyjnym rozumieniu mężczyzn jest piękne w kobietach – tłumaczy Urban zapytany o opinię na temat krytycznego stosunku do stylu współczesnych Niemek.


 Nie tylko Niemki, ale i mieszkanki innych krajów mają charakterystyczne cechy stylizacji. Włoszki, kobiety o klasycznym typie urody, często ubierają się w wąskie spodnie, koszule, marynarki i noszą mnóstwo biżuterii. Hiszpanki nie rozstają się z nią nawet na plaży. Stylizacja Rosjanek jest mocno przerysowana i w naszym rozumieniu często nieco kiczowata. Rzeczy szyte na rynek rosyjski znacznie odbiegają swą stylistyką od tych przeznaczonych na rynek polski. Wyróżnikiem Brytyjek są, skądinąd niezwykle piękne i kreatywne, nakrycia głowy. Doroczne wyścigi „Royal Ascot" to także istna parada kapeluszy. Styl mieszkanek Francji sprawia, że stają się niezwykle eteryczne. Tam nie stawia się na ekstrawagancję, lecz perfekcyjna kompozycję stylistyczną. – Francuska moda jest bardzo spokojna. Nie ma w niej przesady. Wszystko jest proste, wyrafinowane i eleganckie. Duże znaczenie odgrywają dodatki, które sprawiają, że strój jest modny – mówi Barbara Haller de Hallenburg, właścicielka Biura Współpracy z Zagranicą, Tłumaczeń i Reklamy „Eurobusiness – Haller”.
Azja to rynek niezwykle chłonny. Tamtejsi projektanci są niczym drzewa o azjatyckich korzeniach, których konary kierują się w stronę Europy. – Europejscy projektanci są tam o niebo drożsi od ich rodzimych, gdyż pochodzą z Europy, miejsca, do którego Ci azjatyccy aspirują – wyjaśnia Magdalena Zabierzowska, stylistka „Szkoły Stylu”.

Paryż, odwieczna stolica stolic mody to zarazem mekka większości „fashionistek”. O tym czy Hongkong czy Tokio nie odbiorą mu palmy pierwszeństwa przekonamy się w najbliższym czasie. Biznes modowy rządzi się swoim prawami.


Wschód i Zachód

„The World Boutique” oraz „Hong Kong Fashion Week” na trwałe wpisały się w kanon imprez branży modowej. Od lat targi te i towarzyszące im pokazy przyciągają tysiące wystawców z prawie 30 krajów świata. Dzięki nim Hongkong, trzeci w rankingu „napędzających gospodarkę światową” obszarów miejskich, zajął poczytne miejsce na firmamencie modowych stolic świata. Od 1997 roku, z inicjatywy HKTDC, odbywa się tam także „Hong Kong Young Fashion Designers’ Contest” (pol. „Hongkoński Konkurs Młodych Projektantów Mody”). To najbardziej prestiżowa impreza tego typu w rejonie. W jego jury zasiadają takie sławy jak: Kenzo Takada, Vivienne Tam, Akira Isogawa, Tsumori Chisato, Maria Luisa Trussardi, Ennio Capasa (Dyrektor Kreatywny „Costume National”), Keita Maruyama, Andreas Kronthaler (Dyrektor Kreatywny „Vivienne Westwood”) czy Martine Sitbon (Dyrektor Kreatywny „Rue du Mail”).




W efemerycznym świecie mody ponad wszystko ceniona jest kreatywność. Liczy się również zdolność do nadążania za duchem czasów przy jednoczesnym uchwyceniu równowagi pomiędzy indywidualną innowacyjnością a trendami społecznymi. Jury ocenia także oryginalność, dobór tkanin, kunszt projektowo-krawiecki oraz ogólne wrażenie. Takimi właśnie umiejętnościami mogą poszczycić się laureaci „YDC”, z których wielu stało się czołowymi projektantami znanych marek modowych lub też stworzyło swoje własne. Rywalizacja odbywa się w ramach trzech kategorii: stroje „casualowe” i dżinsowe, współczesna odzież na dzień oraz stroje imprezowe, koktajlowe i wieczorowe. Tegoroczna edycja konkursu znów objawiła wiele talentów. TAM Tsz Pui Amy startujący w kategorii „Współczesna odzież na dzień” zaprezentował kolekcję „Uwięziona marionetka”. Stroje uszyto z naturalnej skóry w odcieniu jasnej zieleni łączonej ze skórą wężową. Obcisła forma i nitowe zdobienia symbolizują opresję i chęć wyzwolenia się. Motywem przewodnim kolekcji jest podkreślenie destrukcji w życiu codziennym.
Kolejna zgłoszona do konkursu kolekcja w kategorii „Współczesna odzież dzienna” autorstwa NG Kwok Hei Haze zatytułowana jest „Czarodziejka”. Inspiracją dla jej powstania była dziecięca obsesja autorki – bajki pełne fantastyki. Kontrastujące ze sobą odcienie i miękka ciemna wełna przełamane zostały purpurowymi akcentami oraz elementami metalicznymi oraz tymi wykonanymi z mieniącej się srebrzyście skóry i poliuretanu. Ciemne barwy i abstrakcyjne wzory wykreowały nastrój mistycznej mglistości. Burza i powodowane nią porywy są centralnym motywem kolejnej kolekcji, tym razem, autorstwa WONG Kwai Ching Himma. Warstwowe dzianiny z cyfrowymi nadrukami przypominają ulewę w burzowy dzień. Stylizacja pełna jest błysków i emanuje dramatyzmem. W kategorii „Odzież wieczorowa i na party” na uwagę zwraca kolekcja „Splot linii” stworzona przez CHAU Yin San Sandrę. Tytułowe sploty linii tworzą dekoracyjne lamówki. Skręty czarnej jedwabnej organzy są zsynchronizowane z geometrycznymi kształtami cyfrowych nadruków i krągłymi kształtami ludzkiego ciała. W tej jakże eleganckiej stylizacji ciekawy i nowatorski wątek stanowi ciągła zmienność linii. One zmieniają się z każdym gestem, ruchem ... .
„Szlachetny wojownik” to nazwa kolekcji z kategorii „Casual & jeans”. Nawiązanie do wielowiekowej tradycji mężczyzny – wojownika podkreśla splendor męskiej mody. Lamówki, wstawki i zamki błyskawiczne spełniają zarówno funkcje praktyczne, jak i dekoracyjne. Tonacja i kolorystyka kolekcji są wyrazem siły, dostojeństwa i rangi współczesnej mody męskiej. Wojna i wojenne fotografie stały się także inspiracją do stworzenia kolekcji damskiej. Emocje związane z ludzką egzystencją wyrażają w niej zestawienia organzy, wełny, tkanin diagonalnych oraz skóry. Kolekcję stworzyła NG Man Fung Cassey. „Mój deszczowy dzień” autorstwa TANG Sze Man to również wariacje na temat niezwykłych połączeń tkanin. Biel, czerń, szarość, beż rozmywają się jak pod wpływem kropli deszczu, podczas gdy stroje otwierają się niczym parasolki.


Modele z tych właśnie kolekcji pokazano podczas zeszłorocznych targów „Lifestyle Expo”, które odbyły się pod koniec września w Warszawie. Gościem specjalnym rautu towarzyskiego dla V.I.P. była Miss Hongkongu, która wystąpiła w tradycyjnym chińskim stroju.